Na osiedlu Mieszka I, pleszewianin rzucił się z siekierą na sąsiadki. Kobiety i 11-letnie dziecko uratowała sąsiadka. Dominik Sz. uchodził za spokojnego i zrównoważonego mężczyznę.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Na osiedlu Mieszka I, pleszewianin rzucił się z siekierą na sąsiadki. Kobiety i 11-letnie dziecko uratowała sąsiadka.

Dominik Sz. uchodził za spokojnego i zrównoważonego mężczyznę. Właściwie to nie miał zbyt wielu kolegów ani przyjaciół. Większość wolnego spędzał przed komputerem. Z upodobaniem grał, zwłaszcza w te gry, w których ,,lała się krew’’. Mieszkał na parterze wraz z matką w spółdzielczym mieszkaniu w blokowisku przy ul. Mieszka I. Dlaczego w piątek po południu rzucił się z siekierą na sąsiadki, nie wiadomo. - Może to frustracja, bo mężczyzna pozostawał dłuższy czas bez pracy - podejrzewają ci, co go znają. Sąsiadka, którą zaatakował, pracuje w Powiatowym Urzędzie Pracy. Podejrzane krzyki i jęki zza ściany usłyszeli sąsiedzi, którzy wezwali policję. Pewnie dlatego nie doszło do najgorszego. Policjanci zobaczyli krew już na klatce schodowej.

Potrzebowali już tylko kilkunastu sekund, by obezwładnić sprawcę tragedii w bloku Dominika Sz. i zakuć go w kajdanki. Z relacji świadków wynika, że Dominik Sz. zapukał do drzwi mieszkania na pierwszym piętrze. Otworzyła mu 40-letnia kobieta, która mieszka z jedenastoletnim synem. To ona była pierwszą ofiarą desperata. - Zadał jej ciosy zaraz po otwarciu drzwi, 69- letnią matkę ofiary, zaatakował wewnątrz mieszkania. Na końcu zadał ciosy chłopcu - mówi nadzorujący śledztwo prokurator Antoni Ulatowski.

- Musimy przesłuchać wszystkich świadków, sąsiadów i wykonać wszystkie czynności operacyjne. Dopiero po zapoznaniu się z materiałem dowodowym będzie mu można postawić zarzuty. Najprawdopodobniej otrzyma trzy zarzuty o usiłowanie zabójstwa. Grozi za to od 8 do 25 lat pozbawienia wolności, albo kara dożywocia - dodaje prokurator. Obie kobiety w ciężkim stanie przewiezione zostały do szpitala w Plesze-wie, gdzie trafiły na salę operacyjną. Chłopiec odniósł lżejsze obrażenia i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

W sobotę Dominik Sz. usłyszał zarzuty o próbie potrójnego zabóstwa, a sąd w Pleszewie podjął decyzję o zastosowaniu wobec niego aresztu tymczasowego. Zostanie także skierowany na obserwację psychiatryczną. Po niej biegli wypowiedzą się, czy w trakcie dokonywania tego czynu był osobą poczytalną.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!