(© M. Opala)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Z Krzysztofem Markowiczem, nowym prezesem Stowarzyszenia Kibiców Wiara Lecha, rozmawia Kazimierz Król

31 sierpnia 2009 roku był niezwykle ważną datą dla Stowarzyszenia Wiara Lecha. Przyjęcie absolutorium starego zarządu, wybory nowego - co dla zwykłego kibica Kolejorza oznacza zmiana warty na czele Wiary Lecha?
Zmiany personalne nie pociągną za sobą żadnych zmian w kluczowych dla kibiców Lecha kwestiach. Będziemy działać tak samo jak do tej pory. Nie zmieniamy poglądów.

Co było powodem zmiany zarządu?
Powód był prozaiczny, Jarek Kiliński zrezygnował, a ja podjąłem się pełnienia funkcji prezesa Wiary Lecha. Dwóch członków poprzedniego zarządu pełni teraz funkcje w radzie nadzorczej, natomiast Andrzej Pleszkun został w zarządzie na kolejną kadencję.

Kto zasiada w nowym zarządzie i jakie są obowiązki poszczególnych członków zarządu?
Andrzej Pleszkun zajmuję się kwestiami prawymi, Marcin Kawka stroną organizacyjną oraz pełni funkcję rzecznika prasowego, a ja skupię się głównie na rozmowach, negocjacjach, kształtowaniu polityki Wiary Lecha oraz pozyskiwaniu środków na działalność statutową.

Ilu członków liczy obecnie stowarzyszenie i jak kształtuje się jego zasięg?
Stowarzyszenie posiada teraz około 550 członków z całej Wielkopolski. Do stowarzyszenia przystąpiły również osoby na stałe zamieszkujące w innych regionach Polski oraz za granicą. Chciałbym zaznaczyć, że członkami stowarzyszenia są przedstawiciele obu płci, reprezentanci różnych zawodów, grup wiekowych oraz społecznych, których łączy miłość do Lecha. Są wśród nas ludzie jeżdżący na wyjazdy, a także odwiedzający tylko mecze w Poznaniu, są fanatycy jak i kibice podchodzący do Lecha mniej emocjonalnie. Należy podkreślić, że jesteśmy otwarci na wszelkich kibiców Lecha Poznań i nie ograniczamy się do jednej konkretnej grupy. Dla każdego jest miejsce w Wiarze Lecha, a już na pewno jest miejsce dla każdego na stadionie. Mówię o tym, ponieważ często zarzuca nam się marginalizację tzw. pikników, czyli kibiców, którzy przychodzą tylko, by obejrzeć mecz i zjeść kiełbaskę. Te zarzuty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Zresztą bardzo nie lubię określenia "piknik", bo dla mnie to taki sam kibic jak każdy inny.

Jak wygląda współpraca z klubem i czy zmiana zarządu coś w tej kwestii zmieni?
Od samego początku istnienia stowarzyszenia, od roku 2004, dobrze dogadujemy się z klubem i nie przewidujemy, żeby coś miało się w tej kwestii zmienić. Klub bierze pod rozwagę nasze opinie przy podejmowaniu decyzji dotyczących bezpośrednio kibiców. Pomimo że często się spieramy i przekonujemy do swoich racji, to większych rozbieżności do tej pory nie było.


Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

kibic z Poznania (gość)

Bądżcie kibicami ponad wszystko,ponad podziałami.Poznań i tylko Poznań!

herman_witt (gość)

co mówisz "Dla każdego jest miejsce w Wiarze Lecha, a już na pewno jest miejsce dla każdego na stadionie. Mówię o tym, ponieważ często zarzuca nam się marginalizację tzw. pikników, czyli kibiców, którzy przychodzą tylko, by obejrzeć mecz i zjeść kiełbaskę. Te zarzuty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Zresztą bardzo nie lubię określenia "piknik", bo dla mnie to taki sam kibic jak każdy inny." ma się do tego : http://wyborcza.pl/1,75478,9016888,Pierwszy_kibol_RP.html

Jupikajej sku...synu.