Sławomir Peszko daje sobie radę nawet wtedy, gdy pilnuje go dwójka rywali Sławomir Peszko daje sobie radę nawet wtedy, gdy pilnuje go dwójka rywali

Sławomir Peszko daje sobie radę nawet wtedy, gdy pilnuje go dwójka rywali (© Marek Zakrzewski )

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W sobotę Sławomir Peszko przed pierwszym gwizdkiem sędziego otrzymał z rąk nowego selekcjonera Stefana Majewskiego nagrodę dla najlepszego piłkarza sierpnia w polskiej ekstraklasie. To wyróżnienie przyznają trenerzy i kapitanowie wszystkich zespołów. Pomocnik Lecha otrzymał 13 głosów i wyprzedził dwóch wiślaków – Arkadiusza Głowackiego (8 głosów) i Patryka Małeckiego (7 głosów).

– Piłkarze to ludzie przesądni. Dlatego niechętnie odbierają nagrody przed meczem. Mówi się, że „kwiaty i ordery” przynoszą pecha. Gdy jednak ktoś jest w takiej formie jak „Peszkin”, nie działają żadne zaklęcia. Prawy pomocnik znowu był najlepszym piłkarzem Lecha. Walczył, próbował rozerwać obronę Odry efektownymi rajdami. Zaliczył asystę przy bramce dającej trzy punkty i pokazał, że zasługuje na regularne powołania do kadry.

– Ta nagroda jest dla całej drużyny, bo sam niewiele bym zdziała. Akcję, po której padła dla nas bramka, zagraliśmy z Kubą wręcz na pamięć. Trener każe nam skrzydłowym zamykać akcję. Ćwiczymy to wielokrotnie na treningach i wreszcie dało to efekt. Zawsze, gdy widzę lepiej ustawionego kolegę, to staram się mu podać. Gdyby na miejscu „Wilczka” był Grzesiek Kasprzik, to też bym mu podał – śmieje się Sławomir Peszko.

Najlepszy piłkarz sierpnia zgadza się z opinią, że lechici w sobotę grali przeciętnie.
– Z Odrą nie zagraliśmy porywająco to fakt. Brakowało nam skuteczności. Gdyby mecz skończył się wynikiem 3:0, nikt nie wychodziłby ze stadionu zawiedziony – dodaje Peszko.

Piłkarze Kolejorza chcą jak najszybciej zapomnieć o starciu z Odrą.
– To już historia. Trzeba patrzeć w przyszłość, tym bardziej że już w piątek czeka nas mecz z Legią. Na Łazienkowskiej musimy być bardziej skuteczni. Mam nadzieję, że też uda mi się wpisać na listę strzelców. Jeszcze nigdy nie miałem tak udanego początku sezonu. Cztery bramki i cztery asysty to świetny wynik. Jestem w tej chwili w życiowej formie – powiedział 24-letni lechita.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!