FOGO Unia już wzięła się do roboty. Wylewają siódme poty

Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
Instagram Michał Turyński
Udostępnij:
Miniony sezon zakończyli na czwartym miejscu, choć przed sezonem byli w gronie faworytów. Kilka rzeczy nie zagrało i stąd spadek z samego szczytu. W przyszłym roku będą atakować z drugiej linii. Inni mają mocniejsze kadrowo zespoły. Byki jednak najszybciej rozpoczęły przygotowania do rozgrywek w 2022 roku.

Pierwsi w treningach i pierwsi w lidze? Nikt w Lesznie nie miałby nic przeciwko. Trzeba jednak brać siły na zamiary. Unia ma wciąż niezły skład, ale o włączenie się do walki o medale może być tym razem trudniej, niż w minionym sezonie.
Zespół już jednak trenuje, bo wszyscy zdają sobie sprawę, że dobrze przepracowany okres przygotowawczy spłaci się w trakcie rozgrywek. Kto wie, może Byki wszystkich zaskoczą? Drużyna nie zburzyła w żaden sposób sprawdzonego toku przygotowań. Wszystko rozpoczęło się od zajęć ogólnorozwojowych, by rozruszać nieco zastygłe po odpoczynku mięśnie.

Uważamy, że to optymalny czas, b y rozpocząć takie zajęcia. Budujemy formę już nad formą na przyszły sezon

– mówi Piotr Baron, menadżer FOGO Unii Leszno.

Nad wszystkim czuwa trener od takich przygotowań - Michał Turyński. Takie zajęcia towarzyszyć będą zawodnikom praktycznie przez najbliższe miesiące z przerwą na wyjazd do Hiszpanii.
Jak Hiszpania, to oczywiście tor motocrossowy. Leszczynianie planują trenować tam od 18-28 lutego. To sprawdzony kierunek, choć przed niespełna rokiem taki wyjazd nie doszedł do skutku. Powodem był COVID-19. Teraz koronawirus też jest z nami, ale sytuacja jakby bardziej opanowana.

Wiemy już teraz na jakich zasadach można wyjeżdżać i tego się trzymamy. Mamy nadzieję, że nic nam tych planów nie zburzy. Przed rokiem była wielka niepewność i zmuszeni byliśmy zrezygnować z tych wojaży. W terenie ćwiczyliśmy w okolicach

– dodał Piotr Baron, menadżer FOGO Unii Leszno.

Po powrocie z Hiszpanii zespół wróci jeszcze zapewne do hali, ale będzie przeplatał zajęcia ogólnorozwojowe z jazdą na crossie w okolicach Leszna. W granicach 10-15 marca, jeśli aura pozwoli zespół powinien rozpocząć już pierwsze treningi na Smoczyku, gdzie musi jednak zostać wykonane, zgodnie z przepisami odwodnienie liniowe. Stadion jest własnością miasta i to miasto ogłaszając przetarg na jego wykonanie musi za sprawą MOSiR nadzorować prace nad wykonaniem tego zadania. Wszyscy w klubie liczą, że prace zostaną wykonane na czas. W innym przypadku Byki zostaną bez toru... Odwodnienie linowe w PGE Ekstralidze od sezonu 2022 będzie już obowiązkiem. Niektóre kluby już je posiadają. Sprawa nie dotyczy jedynie Torunian, gdzie nawierzchnia toru znajduje się pod zadaszeniem.

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie