Po styczniowej zmianie zasad segregacji odpadów i podwyżkach cen za odpady w Lesznie zaczęło się masowe podrzucanie odpadów do publicznych koszy. Miejski Zakład Komunikacji rozważa ich likwidację, a spółdzielnia Przylesie już to zrobiła.

Nie wiadomo, co ma większy wpływ na wstydliwe praktyki mieszkańców Leszna – czy to wysokość cen po podwyżkach, czy może zaostrzone rygory segregacji odpadów. Faktem jest, że wielu miejscach Leszna publiczne kosze na śmieci zostały zasypane zmieszanymi odpadami.

Miejski Zakład Komunikacji mówi wprost, że rozważa demontaż pomarańczowych pojemników na przystankach właśnie ze względu na podrzucanie do nich odpadów. - One mają służyć do wyrzucania zużytych biletów i drobnych śmieci, ale nie odpadów w workach, co się zdarza często – mówi Jacek Domagała dyrektor MZK w Lesznie.

Takie same kosze, tylko w kolorze zielonym, zniknęły z osiedla Rejtana administrowanego przez Spółdzielnię Przylesie. Zdaniem administracji zdemontowano sto takich pojemników. Część z nich ma wrócić, ale tylko w okolice placów zabaw.

Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!