Leszno. Morsowali dla 19 - letniej Zuzi Skrzypczak. Piękna akcja pomocowa ZSE w Lesznie i Morsów Yeti [ZDJĘCIA]

Karolina Bodzińska
Karolina Bodzińska
arch Morsów Yeti oraz Zespołu Szkół Ekonomicznych w Lesznie
Uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych w Lesznie wraz z morsami z leszczyńskiego klubu Yeti morsowali w niedzielę 21. 02. 2021 r. w Osiecznej dla Zuzanny Skrzypczak, 19 – letniej uczennicy ekonomika. Pogoda dopisała, podobnie jak uczestnicy. Zebrano ponad 2 tysiące złotych.

Zuzia mieszka w Górce Duchownej i uczy się w ostatniej klasie Zespołu Szkół Ekonomicznych w Lesznie. Świat stoi przed nią otworem. Niestety, jej marzenia o szczęśliwej przyszłości chce zabrać podstępna choroba. Nadzieją jest operacja w Barcelonie.

Jeszcze do niedawna żyła jak jej rówieśnicy. Beztrosko. Półtora roku temu jej ręce zaczęły drżeć i drętwieć, a potem palce zaczęły się wykrzywiać. Dłonie przestały z nią zupełnie współpracować.

- Każda, nawet najdrobniejsza czynność zaczyna sprawiać mi kłopot. Brakuje mi siły w rękach, nie mogę jedną ręką przenieść czajnika z wodą, nie czuję zimna, gorąca, trudno mi utrzymać kubek z herbatą. Nawet takie czynności samoobsługowe jak obcięcie paznokci czy umycie włosów stają się dla mnie niemożliwe do wykonania. Nie mam siły, żeby przekręcić klucz w drzwiach. Mój kciuk zupełnie odmawia mi posłuszeństwa – pisze 19 – latka.

Pojawiły się też zaburzenia równowagi. Samodzielna do niedawna dziewczyna nagle zaczęła potrzebować pomocy niemal we wszystkich czynnościach.
Zaczęły się wizyty u kolejnych lekarzy specjalistów. W końcu padła diagnoza: jamistość rdzenia i zespół Arnolda Chiariego. To podstępna choroba neurologiczna o charakterze rozwojowym – najpierw niedowład rąk, nóg, a potem paraliż, inwalidztwo, wózek…

- Początkowo córka załamała się diagnozą. Był płacz i rozpacz. Ale to dzielna dziewczyna. Zmobilizowała wszystkie siły, bo wie, że jest dla niej nadzieja na zatrzymanie rozwoju choroby. To leczenie w Instytucie Chiari w Barcelonie – mówiła niedawno portalowi Leszno Nasze Miasto Katarzyna Skrzypczak, mama Zuzy.

Oczywiście leczenie w Barcelonie kosztuje stąd akcja dla Zuzi.
Niedzielne morsowanie zwiększyło budżet na leczenie Zuzi dokładnie o 2200 zł.
Oczywiście zbiórka wciąż trwa. Nadal można pomóc Zuzi poprzez wpłatę: TUTAJ
Do końca zbiórki zostało tylko kilka dni, a na koncie Zuzi jest ponad 90 procent potrzebnych środków.

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie