Leszno: Zwolennicy zmian w Leszczyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej ponownie wygrali wybory

SK
FOT. KAROLINA STERNAL
Od wczoraj największa w Lesznie spółdzielnia mieszkaniowa ponownie ma radę nadzorczą. Działanie poprzedniej zostało przerwane wyrokiem sądu. W nowej radzie zdecydowaną przewagę zdobyli przeciwnicy obecnego zarządu i od razu zapowiedzieli, że jego skład jest do wymiany. Ogół spółdzielców oczekuje teraz nie tylko nowego prezesa, ale przede wszystkim spełnienia obietnic, czyli obniżenia opłat za mieszkania.

Pod okiem kamer, firmy ochroniarskiej i w obecności notariusza – tak tym razem wyglądało walne zgromadzenie członków Leszczyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Wszystko po to, aby ustrzec się sytuacji z poprzedniego roku, kiedy to sąd zgodził się z zarzutami dwóch spółdzielców w sprawie nieprawidłowego przeprowadzenia wyborów do rady nadzorczej. W efekcie zapadł wyrok, który unieważnił wybory, a rada przestała istnieć.

Zanim jednak do tego doszło, rada nadzorcza zdołała ujawnić kilka niepochlebnych dla zarządu faktów, w tym bardzo mocno chroniącego pracowników spółdzielni układu zbiorowego pracy, zasad przyznawania premii oraz wysokości zarobków prezesa i jego zastępcy. Działania te były głównie zasługą tzw. ,,grupy inicjatywnej’’, czyli przedstawicieli w radzie tych spółdzielców, którzy oczekują radykalnych zmian.

Konflikt pomiędzy częścią rady a zarządem narastał, w efekcie czego ten ostatni nie powiadomił rady o pozwie sądowym w sprawie nieprawidłowości podczas wyborów. Nie koniec na tym. Na sali sądowej nie było nikogo, kto reprezentowałby LSM. W tej sytuacji zapadł wyrok zaoczny, a członkowie rady dowiedzieli się o nim już po uprawomocnieniu.

Po tej ,,bombie’’ strony już otwarcie zaczęły wymierzać sobie ciosy. Ostatnim z nich było pismo skierowane do spółdzielców, w którym zarząd przestrzegał przed upolitycznieniem zbliżających się wyborów do rady nadzorczej ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Jej lokalny lider, Sławomir Szczot, radny miejski był wskazywany przez zarząd jako potencjalny kandydat na nowego prezesa. Tym czasem wśród spółdzielców pocztą pantoflową rozchodziła się wieść o politycznym zagrożeniu, ale ze strony innej partii – Sojuszu Lewicy Demokratycznej. To jej członek, Wiesław Szczepański, były poseł był wskazywany jako kolejny pewniak do fotela prezesa LSM.

W tej sytuacji atmosfera w leszczyńskiej hali ,,Trapez’’, którą LSM wynajęła na potrzeby przeprowadzenia walnego zgromadzenia, była napięta. Spółdzielcy mieli właściwie do zrealizowania jeden punkt – wybór nowej rady nadzorczej. Procedura rozpoczęła się w poniedziałek o godz. 16, zakończyła we wtorek po 3 w nocy. Na udział w wyborach zdecydowała się rekordowa liczba spółdzielców, 632 osoby, co i tak stanowi zaledwie nieco ponad 10 procent. Ostatecznie do urny trafiło 505 głosów, z czego ważnych było 492.

Zanim jednak rozpoczęto procedurę głosowania, doszło do ostrych starć pomiędzy ,,grupą inicjatywną’’ a osobami popierającymi zarząd. Każda ze stron miała przygotowaną listę swoich kandydatów do nowej rady. Dodatkowo swoje kandydatury zgłosiło także sporo osób nie związanych ze zwalczającymi się stronami. Każdy z kandydujących musiał publicznie odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących ujawnienia ewentualnych przeszkód w pełnieniu funkcji.

W tym momencie zaczął działać zarząd, który korzystając z dostępu do informacji o spółdzielcach, podważał wiarygodność nieprzychylnych mu kandydatów. W roli prokuratora wystąpił Kazimierz Pazoła, wiceprezes LSM. Okazało się, że dwóch kandydatów – Karol Jakubiak i Krysztof Rosik, mają w zajmowanych mieszkaniach zameldowane swoje dzieci, które jednak nie zgłosili jako lokatorów do spółdzielni.

– To sąsiedzi płacą za zużywany przez nich gaz i wywożone śmieci – przy aplauzie części sali grzmiał Kazimierz Pazoła. Niebawem okazało się także, że część kandydatów jest dłużnikami, co zgodnie ze statutem uniemożliwia im start w wyborach. W ten sposób odpadła Stefania Ratajczak, jedna z najbardziej aktywnych członków ostatniej rady nadzorczej, która ostro występowała przeciwko zarządowi. Ratajczak miała zalegać z zapłatą w wysokości 90 zł.

– Dla pewności sama poszłam do spółdzielni, aby sprawdzić, czy nie mam żadnych zaległości. Dostałam karteczkę, ile mam do zapłaty i poszłam to uregulować. Zapewniono mnie, że jeśli będę miała odcinek zapłaty, to wszystko będzie w porządku. To jest ten odcinek – na potwierdzenie tych słów stojąca przed stołem prezydialnym Stefania Ratajczak wysoko uniosła rękę z potwierdzeniem zapłaty. To jednak nie pomogło, gdyż po pierwsze, pieniądze jeszcze nie wpłynęły na konto LSM, a po drugie, jak padło od strony zarządu, odcinek mógł być podrobiony. W sytuacji podobnych dłużników znalazło się jeszcze kilka osób. Ostatecznie o miejsce w jedenastoosobowej radzie ubiegało się 28 spółdzielców.

Wreszcie już po północy rozpoczęło się głosowanie, a po nim liczenie głosów. Tuż po trzeciej komisja ogłosiła wyniki. Zwycięzcą okazała się ,,grupa inicjatywna’’, która uzyskała siedem mandatów.

– Po tych atakach na naszych kandydatów straciliśmy wiarę w sukces – przyznał Włodzimierz Nawrocki. – Nie wiem co mam powiedzieć, bardzo się cieszymy – powiedział Jan Czajka, przewodniczący ostatniej rady i jeden z liderów ,,grupy inicjatywnej’’. – Te działania zarządu wobec nas były poniżej pasa. Nie sądziłem, że tych ludzi stać na takie działania. W zaistniałej sytuacji nie wyobrażam sobie współpracy z wiceprezesem Pazołą.

O ile wiceprezes może zatem mieć kłopoty ze swoim pracodawcą, a tak można nazwać radę nadzorczą, to prezes LSM nie będzie miał tego problemu, gdyż chce przejść na emeryturę. – Potwierdzam to, co już wcześniej zapowiadałem. Być może zdecyduję się na ten krok jeszcze w tym miesiącu, a może na początku lutego.

Do nowej rady weszli:
Paweł Ciesielski,
Krzysztof Rosik,
Tadeusz Rogoziński,
Jan Czajka,
Włodzimierz
Nawrocki,
Edwarda Myślnicka,
Janina Hofman,
Wojciech Lewandowski,
Rafał Kazubek,
Wiesław Marusza,
Stanisław Mateńko

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie