Sekcja zwłok nie dała odpowiedzi odnośnie przyczyn śmierci 28-latki. Niezbędne są dalsze badania

Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski
Przeprowadzona w środę po południu sekcja zwłok 28-letniej kobiety nie dała odpowiedzi na pytanie o przyczynę zgonu. Prokuratura zapewnia, że konieczne są dodatkowe ekspertyzy. Na ich wyniki będzie trzeba jednak czekać od 3 do 5 tygodni. Pogrzeb zaplanowany został na najbliższą sobotę.

Ciało 28-latki znaleziono niedaleko zabudowań socjalnych w Gronowie

TRAGICZNY FINAŁ POSZUKIWAŃ 28-LETNIEJ MARTY W LESZNIE

Sekcja, którą przeprowadzono pod nadzorem prokuratora nie przyniosła na razie odpowiedzi na najważniejsze z pytań. - Wciąż nie mamy pewności, co doprowadziło do śmieci. Dlatego zleciliśmy szczegółowe ekspertyzy toksykologiczne i histopatologiczne tkanek - mówi nam prokurator Przemysław Grześkowiak, szef leszczyńskiej prokuratury.

Taki scenariusz był jednak zakładany przez śledczych. Na ciele zmarłej nie znaleziono żadnych śladów wskazujących na udział osób trzecich lub na przykład wypadek. - Nadal nie mamy żadnych podstaw, by sądzić, że sprawa ma tło kryminalne. Badania, które zleciliśmy mogą potrwać od trzech do pięciu tygodni i mamy nadzieję, że po nich dowiemy się więcej - dodaje prokurator.

Mimo tak długiego oczekiwania na badania śledczy zapewniają, że nie ma już konieczności zabezpieczania ciała. Zostanie wydane rodzinie. Pogrzeb 28-latki odbędzie się w sobotę 15 czerwca na cmentarzu przy Kąkolewskiej o 9.00.

Prokuratura nie ma na razie też stuprocentowych informacji sekcyjnych dotyczących czasu zgonu. - Warunki atmosferyczne miały istotny wpływ na stan zwłok, ale tych odpowiedzi oczekujemy również po ekspertyzach histopatologicznych - zapewnia prokurator.

Nieoficjalnie wiadomo, że w tej chwili najbardziej prawdopodobną hipotezą jest śmierć na skutek działania leków lub innych środków. W domu zaginionej, ani przy niej nie znaleziono jednak żadnych opakowań. Nie pozostawiła też listu pożegnalnego.

Czytaj też: SZEROKO ZAKROJONE POSZUKIWANIA ZAGINIONEJ 28-LATKI Z LESZNA. SETKA MUNDUROWYCH PRZECZESUJE LASY

Widzisz wypadek? Coś cię zaniepokoiło? Chcesz się czymś pochwalić?

Pisz do nas na:

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Poza ogromnym dramatem dla rodziny, smutne jest też i to, że jeśli badanie próbek wykaże, że się otruła, to wtedy mąż nie dostanie żadnych odszkodowań. A nie jest mu ani lekko, ani ma siłę czy ochotę do pracy. Dziecko trzeba wychować i kredyt na mieszkanie spłacić.Bez wsparcia rodziny nie da rady.
G
Gość
2019-06-14T13:26:17 02:00, Gość:

kto pisze te komentarze??? moim zdaniem to nie było samob....poszła może tylko biegać była ubrana na sportowo !!!

W wysokim zbożu ciężko się biega.

Jesli nie ma śladów osób trzecich na ciele, to znaczy, że sama tam, hmmm, pobiegła.

G
Gość
kto pisze te komentarze??? moim zdaniem to nie było samob....poszła może tylko biegać była ubrana na sportowo !!!
G
Gość
2019-06-13T15:37:54 02:00, Gość:

Wy hieny

Dziwne, że nie zostawiła listu. Może już wszystko wcześniej powiedziała i czekała tylko na okazje.

G
Gość
Wy hieny
G
Gość
2019-06-13T11:01:39 02:00, Majka:

Smutna historia... taka młoda kobieta a postanowiła odejść z tego świata zostawiając malutkie dziecko :(coś musiało sie wydarzyc że doszło do takiej tragedi gdyby miała depresje to raczej ktoś z bliskich powinnien coś zauważyć.

normalne że od razu powiadomiono policje, nie ma w tym nic dziwnego. Przecież ma małe dziecko, matka tak po prostu nie znika na parę godzin, każdy od razu by powaidomił

M
Mn
Mój kolega ze stwierdzoną schizofrenią i nawet rentą na tę chorobę popełnił samobójstwo. Wtedy ksiądz go nie pochował, bo samobójców nie chowa.Było to bardzo bolesne dla jego rodziców, bo byli bardzo religijni. Pamiętam, że chciałem wtedy księdzu dać w pysk.

Dobrze, że ten trend się zmienia.
G
Gość
Mam koleżankę z depresją. Leczy się. Ale od niej wiem, że odkłada sobie część przepisywanych jej leków na według niej i dla niej "czarną godzinę" , tzn. ona wciąż balansuje na krawędzi ochoty na życie i jej braku. Stwierdziła, że na wszelki wypadek chce miec odłożone prochy, aby móc odejść, kiedy dopadnie ją kolejny kryzys.Juz kilka lat to trwa. Może tak samo było w przypadku zmarłej dziewczyny, że gromadziła leki, które jej przepisywano. O ile jej przepisywano. Wtedy nie ma opakowań, bo moga być choćby w chusteczce higienicznej. Wydaje mi się, że nie tak łatwo zdobyć takie prochy bez recepty. Niemniej, jesli je zdobyła, to planowała samobójstwo. Czy ktoś w rodzinie wiedział, że ma problemy psychiczne? To jest do zauważenia. Naprawdę.
G
Gość
2019-06-13T11:01:39 02:00, Majka:

Smutna historia... taka młoda kobieta a postanowiła odejść z tego świata zostawiając malutkie dziecko :(coś musiało sie wydarzyc że doszło do takiej tragedi gdyby miała depresje to raczej ktoś z bliskich powinnien coś zauważyć.

No i na pewno zauważył. Nie bez powodu policja została postawiona na nogi praktycznie od razu, dosłownie w kilka godzin od wyjścia z domu. Najczęściej policja zgłoszenie o zaginięciu przyjmuje po jakimś czasie, a w tej sytuacji zareagowano od razu.

M
Majka
Smutna historia... taka młoda kobieta a postanowiła odejść z tego świata zostawiając malutkie dziecko :(coś musiało sie wydarzyc że doszło do takiej tragedi gdyby miała depresje to raczej ktoś z bliskich powinnien coś zauważyć.
Dodaj ogłoszenie