Unia Leszno. Czy mistrz Polski zrobił dobry interes?

Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
Gdy sezon 2020 dobiegał końca niewielu kibiców spodziewało się tego, co się wydarzy. Można było co prawda podejrzewać, że jeden z wychowanków Byków będzie szukał nowego klubu, ale, że zespół opuszczą i Smektała i Kubera, tego nie przewidział nikt.

Zamieszanie powstało wskutek wprowadzenia przez żużlowe władze w Polsce zapisu o zawodniku do lat 24. To zmieniło wszystko. Nie tylko w Lesznie. Unia jednak ten przepis odczuła najboleśniej, bo zespół opuściła do niedawna najlepsza para juniorów w kraju, dwójka, która świetnie rokowała na przyszłość. Tak Kubera, jak i Smektała wykorzystali koniunkturę. Obaj wiedzieli, że mają mocną kartę przetargową w ręku i, że wiele klubów sięgnie po telefon...
Tak też się stało. Dominik Kubera już podczas finałów ze Stalą Gorzów ogłosił, że zmienia garnitur/ Plotkowano, że także Bartosz Smektała zmieni pracodawcę, co wkrótce się potwierdziło.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...

Obaj dostali korzystniejsze oferty. Bardzo chcieliśmy, by obaj zostali w Lesznie, wszak w tym klubie się wychowali. Delikatnie mówiąc krew mnie zalewa, że teraz pokazują się na zdjęciach z innymi prezesami. Nie ukrywam, że bardzo to przeżyłem i przeżywam – powiedział Piotr Rusiecki, prezes Unii Leszno.

Sami zawodnicy oczywiście nie przyznawali, że chodzi o „kasę”, ale o rozwój o bodziec do dalszego rozwoju. Tylko czy w Unii się nie rozwijali? Tu osiągnęli bardzo dużo, zdobyli mnóstwo medali nie tylko na arenie krajowej. Czy Lublin i Częstochowa dadzą im coś więcej? Śmiemy wątpić. Obaj wybrali nie bez przypadku tory, gdzie wiodło im się z reguły dobrze i bardzo dobrze, ale przecież w speedwayu nie chodzi o to, by być żużlowcem swojego toru. Nie zamierzamy krytykować za ten ruch zawodników, którzy przyznali, że wiele zawdzięczają Unii, w której się wychowali i kurtuazyjnie, bądź nie oświadczyli, że chcą do Leszna w przyszłości wrócić, bo tu jest ich dom. Wybrali lepsze oferty i mieli do tego prawo. Obu życzymy jak najlepiej i czekamy na ich powrót.

Unia zaoszczędzi, a na wyniku nie straci?

Pod jednym względem, w tych trudnych czasach klub z Leszna zaoszczędzi, bowiem pozyskała w to miejsce Jasona Doyle'a. Dodawanie i odejmowanie jest prostą sprawą. Unia zamiast dwóch kontraktów opłaci jeden, a na wyniku nie powinna stracić. Być może nawet zyska, bo Australijczyk, to gwarant punktów nie tylko na Smoczyku, ale i na wyjazdach.

Jestem szczęśliwy, że będą częścią tak wielkiego zespołu. Już nie mogę się doczekać nowego sezonu. Razem pojedziemy po piąty tytuł z rzędu – powiedział Doyle.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie