Unia Leszno. Kibice przecierali oczy ze zdumienia. W debiucie przywiózł trzy punkty

Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
Kacper Pludra bardzo długo czekał na swój debiut w PGE Ekstralidze. Do czasu finałowego, ubiegłorocznego spotkania ze Stalą Gorzów na swoim koncie miał starty w II lidze w Rawiczu. W tym roku będzie już podstawowym juniorem Byków.

Kacper Pludra ma bez wątpienia talent do tego sportu. Mocno go jednak doświadczały przede wszystkim kontuzje. Upadków, przerw w jego startach było dużo. Zawodnik wierzy, że to już za nim i upadki będą go omijały dużym łukiem.

Mam nadzieję, że limit kontuzji już wyczerpałem i teraz tylko do przodu, a z czego te moje upadki i kontuzje wynikały? Różnie było. Czasami to ja popełniłem jakiś błąd, a czasami jak to bywa na żużlu błędy kolegów, zahaczenie, czy coś podobnego. Upadki są wkalkulowane w ten sport – mówi Kacper Pludra.

Kibicom w Lesznie wielką radość w ubiegłym roku sprawił oczywiście czwarty tytuł mistrzów Polski z rzędu, ale równie mocno cieszyli się i przecierali oczy ze zdumienia, gdy w 14 biegu finału na pierwszym miejscu dojechał wspomniany Pludra, dla którego był to pierwszy bieg w życiu w PGE Ekstralidze i od razu wygrany.

Mimo, że mecz był wtedy rozstrzygnięty, to wiedziałem gdzie jestem i że patrzą na mnie kibice. Presja i tak była, choć wiedziałem, że nic nie muszę. Trener Piotr Baron powiedział, że mam spokojnie odjechać ten bieg. Podszedł też Piotrek Pawlicki, z którym jechałem i powiedział: „Młody – jakby co to ruszaj do przodu, a ja resztą się już zajmę” - wspomina Kacper.

Kacper wzorowo wyjechał spod taśmy, a na trasie Piotr Pawlicki, jak na kapitana przystało pokazał wielką klasę, pilnując szalejącego za ich plecami Andersa Thomsena. Po tym biegu stadion wręcz oszalał, a Kacper Pludra mógł się pochwalić średnią w PGE Ekstralidze – 3 punkty na bieg!

To był tylko jeden bieg, choć wszyscy mówią o tym i tej średniej. Ciężko będzie ją powtórzyć – śmieje się junior Byków. - Na pewno będzie bardzo ciężko, bo to PGE Ekstraliga. Chciałbym jednak, przynajmniej na swoim stadionie wygrać kilka biegów juniorskich, a tak generalnie unikać ostatnich miejsc – kończy Pludra.

Tak jak Damian Ratajczak będzie miał w parku maszyn nowego mechanika, którym będzie Mariusz Szmanda, tak i Kacper Pludra wzmocnił park maszyn. Obok taty pomagał mu będzie Emil Idziorek, niegdyś zawodnik Ostrovii Ostrów Wielkopolski. Kacper przyznał, że sprzęt będzie miał z najwyższej półki. Cieszy się, że swoją pomoc w tym względzie zaoferował też klub. Pludra swoje silniki powierza aż trójce tunerów, a są nimi: Ryszard Kowalski, Ashley Holloway i Jarosław Krawczyk. Dodajmy, że Kacper został ostatnio „dowołany” przez Rafała Dobruckiego do młodzieżowej kadry Polski. Sam zawodnik cieszy się na tę okoliczność i liczy, że w którejś z imprez z orzełkiem na piersi też dostanie swoją szansę.

Kogo powoła nowy selekcjoner?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie