Zaległy hit II ligi nie zawiódł. Rycerze wzięli rewanż (ZDJĘCIA)

Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
Udostępnij:
Zaległy mecz II ligi koszykarzy pomiędzy Rycerzami Rydzyna, a KS Kosz Pleszew nie zawiódł sympatyków basketu. Przyniósł sporo dobrej gry i zasłużone zwycięstwo zespołu z powiatu leszczyńskiego.

Hit pomiędzy liderem, a wiceliderem tabeli od początku do końca był zacięty, jednak z lekkim wskazaniem na gospodarzy. Ci prowadzili niemal cały czas, choć rywal był cały czas groźny i był cały czas blisko ogrania Rycerzy w ich twierdzy. Już pierwsze 10 minut zwiastowało emocje. Początkowo prowadzili miejscowi, ale goście nie byli dłużni i sami mieli w tej części gry taki moment, że byli 6 punktów z przodu. Ostatecznie I ćwiartka zakończyła się remisem 24:24, gdy celnie zza łuku przymierzył Kamil Chanas. II kwartę od dwóch rzutów z dystansu rozpoczął Kasiński. Gospodarze mieli nawet 9 punktów przewagi w tej części gry, ale rywal do przerwy zniwelował tę różnicę do 4 "oczek" (44:40).
Po zmianie stron dalej było interesująco. Co Rycerze odskoczyli na 6-8 punktów, to przeciwnik niwelował straty. W ostatniej minucie trzeciej kwarty był remis (66:66), ale wtedy trafił Kasiński i Rycerze zachowali nieznaczne prowadzenie (69:66). Rywal grał o całą pulę i chciał po raz drugi ograć ekipę trenera Jędrzeja Jankowiaka. W 31 minucie po rzucie Marka na chwilę znów prowadził (69:70). Wtedy odpowiedzialność za wynik wziął na swoje barki Stanferd Sanny, który zanotował dwa przechwyty z rzędu, zakończone punktami. Potem też trafiał i to duża zasługa tego gracza, że sama końcówka nie była nerwowa. Po trafieniu Milczyńskiego zrobiło się nawet 90:80, ale Pleszewianie w ostatnich sekundach odpowiedzieli jeszcze "trójką" Rosińskiego i spotkanie zakończyło się wynikiem 90:83.

Ciesze się, że utrzymaliśmy nerwy na wodzy do samego końca i przechyliliśmy wynik spotkania na swoją stronę. Łatwo nie było, choć mogliśmy do przerwy wywalczyć większą przewagę, ale nie wykorzystaliśmy tego, że rywal wydawał się być trochę zmęczony. Trochę bezsensownie dawaliśmy im jednak tlen faulując, czy podejmując złe decyzje. Ostatecznie jednak mecz dla nas, choć jak się spodziewaliśmy łatwo nie było - przyznał Jędrzej Jankowiak, trener Rycerzy.

Mamy maraton. Z Nysą się męczyliśmy, dzisiaj podobnie. Tu już nie będzie łatwo, bo jest druga runda i każdy szuka punktów na miarę gry w play-off. Pleszew potwierdził swoje atuty, ale to my w tej grze nerwów byliśmy górą - powiedział jeden z bohaterów spotkania Stanferd Sanny.

Rycerze Rydzyna - KS Kosz Pleszew 90:83 (24:24, 24:20, 21:22, 21:17)

Punkty dla Rycerzy zdobywali: Sanny 26 (4x3), Milczyński 20 (13 zb), Chanas 18 (3x3), Kasiński 14 (3x3), Sobiech 7 (1x3), Samolak 5 (1x3), Domagała 0, Świerczyk 0

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie