Zatrzymani zeznają, że policjanci źle ich traktowali

Karolina Sternal
Zatrzymani trzeźwieli w komendzie policji w Lesznie
Zatrzymani trzeźwieli w komendzie policji w Lesznie FOT. KDANIEL ANDRUSZKIEWICZ
Dwaj młodzi mieszkańcy Leszna stanęli przed sądem, gdzie odpowiedzą za ubliżanie i bicie funkcjonariuszy policji. Do zajścia miało dojść w połowie roku w budynku Komendy Miejskiej Policji w Lesznie.

Oskarżeni utrzymują jednak, że to mundurowi zaczęli awanturę. Prawdopodobnie jednak nie będą w stanie udowodnić tego w trakcie procesu.

– Mogłem wstać i szarpać tego funkcjonariusza. Mogłem też coś do niego powiedzieć. Nie pamiętam dokładnie, bo byłem bardzo pijany. Prawie urwał mi się film. Pamiętam jednak, że to policjanci zaczęli, bo jeden z nich uderzył mojego kolegę – tak jeden z oskarżonych, Szymon A., relacjonował na sali sądowej wydarzenia, do których doszło podczas przesłuchania na komendzie policji przy ul. Korcza.

Historia zaczęła się kilka godzin wcześniej na leszczyńskim rynku, gdzie mężczyźni brali udział w zakrapianej imprezie w jednym z klubów. Było to w nocy z pierwszego na drugiego czerwca. Wyszli z lokalu około północy i razem z koleżanką wracali do swoich domów. Wszyscy troje szli Al. 21 Października, kiedy drogę zajechał im policyjny radiowóz. Mundurowi otrzymali informację, że grupa młodzieży przewraca tam kosze i niszczy młode drzewka. Faktycznie zdewastowanych było pięć kubłów, na alejce walały się śmieci, a jedno drzewko zostało prawie złamane.

– Oskarżono nas o to, bo tamtędy przechodziliśmy. Ja nie kopałem żadnych koszy. Oskarżono nas też o wybicie szyby wystawowej na ul. Brackiej i do dziś nie wiem, na jakiej podstawie – zeznawał drugi z mężczyzn Kamil W.

Jakkolwiek było, cała trójka została radiowozem przewieziona na komendę, gdzie mieli zostać poddani badaniu alkomatem i złożyć wyjaśnienia. W trakcie tych czynności, w pokoju przesłuchań było wtedy dwóch pijanych mężczyzn i pięciu policjantów. Zatrzymana kobieta czekała na korytarzu. Co się zdarzyło wewnątrz, tego sądowi zapewne nie uda się rozstrzygnąć. Policjanci przekonują, że to oskarżeni zachowywali się agresywnie, nie chcieli dmuchać w alkomat i wszczęli bójkę.

– Jeden z nich rzucił się na moich kolegów. Musiało go obezwładniać trzech policjantów, ja szedłem, by im pomóc. Wtedy drugi chwycił mnie z tyłu i zaczął odciągać. Używając policyjnych chwytów położyłem go na podłodze i skułem mu ręce kajdankami. Nikt mi w tym nie pomagał – zeznał funkcjonariusz Robert L., który brał udział w interwencji, a następnie w przesłuchaniu na komendzie.

Szymon A. i Kamil W. przedstawiają wydarzenia w zupełnie innym świetle. Nie przeczą, że mogli wyzywać, a nawet szarpać policjantów za mundury, ale utrzymują, że robili to wyłącznie w obronie własnej.

– Kiedy nie chciałem dmuchnąć w alkomat, zostałem uderzony w tył głowy. Coś powiedziałem, próbowałem wstać, a chwilę później już leżałem na podłodze. Potem przeciągnęli mnie po całym korytarzu i zamknęli na 48 godzin. Kiedy wytrzeźwiałem, dowiedziałem się, że postawiono mi zarzuty. Nie wyobrażam sobie, że mogłem kogoś wtedy uderzyć, bo cały czas miałem ręce skute za plecami – przekonywał sąd Kamil W.

Niewykluczone, że sąd zwróci się do komendy policji z prośbą o udostępnienie nagrań z monitoringu. Choć kamer nie ma w samym pokoju przesłuchań, to podobno są zamontowane na korytarzu. Nie wiadomo tylko, czy zapisy są tak długo archiwizowane. Na kolejnej rozprawie przesłuchani mają zostać pozostali policjanci, którzy brali udział w przesłuchaniu i obezwładnianiu zatrzymanych mężczyzn. Jeśli sąd da wiarę zeznaniom policjantów, to oskarżeni leszczynianie mogą trafić za kraty nawet na trzy lata.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie