Remisowe derby w Trapezie. Szkoda ostatnich minut

Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
Ogromnych emocji dostarczyli w Trapezie futsaliści z Leszna i Pniew. Derby nie zawiodły. Emocje były do końca. Gospodarze byli blisko zwycięstwa, ale Red Dragons grał do końca...

Mecz zapowiadał się na wyrównane widowisko i taki też był. Oba zespoły znają się ze sobą bardzo dobrze. Często grają też między sobą sparingi. Tak było przed obecnym sezonem, kiedy w Pniewach o bramkę lepszy był Red Dragons, a w Lesznie jedną bramką wygrali podopieczni trenera Tomasza Trznadela.
Oba wielkopolskie zespoły niedobrze weszły w sezon. GI Malepszy Futsal Leszno po słabym meczu dało się ograć na wyjeździe Legii Warszawa, przegrywając 4:1. Z kolei Red Dragons do końca walczyło o choćby punkt w Brzegu, ale przegrało 6:5.
Derby w Lesznie lepiej rozpoczęli rywale, którzy w 13 minucie objęli prowadzenie po trafieniu Maksyma Pautiaka. Gdy wydawało się, że pierwsza część wyrównanego boju zakończy się skromnym prowadzeniem rywala, to w 20 minucie celnie przymierzył Jakub Kąkol i mieliśmy remis.
Po zmianie stron bardzo dobre otwarcie odnotowali gospodarze. W 23 minucie Kąkol wykorzystał rzut karny i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kilkadziesiąt sekund później w zamieszaniu pod bramką Red Dragons futsalówkę do własnej siatki skierował Skrzypek i miejscowi mieli już dwie bramki zapasu, prowadząc (3:1). To jednak nie był koniec emocji. Goście starali się odrabiać straty, ale nasz zespół długo powstrzymywał ataki przeciwnika. Niestety w 36 minucie Red Dragons złapało kontakt, po tym swojego drugiego gola zdobył Pautiak. Pniewianie poczuli krew i poszli za ciosem. W 38 minucie Mykyta Storożuk doprowadził leszczyńskich kibiców do rozpaczy, bo doprowadził do remisu (3:3). Ostatnie długie sekundy derbów nie przyniosły już zmiany rezultatu i w Trapezie doszło do podziału punktów. Punikt ten na pewno bardziej zadowalił rywala, bo GI Malepszy Futsal Leszno miało naprawdę dużą szansę, by odnieść w tym meczu zwycięstwo. Ambitny rywal jednak na to w ostatnich minutach nie pozwolił.

GI Malepszy Futsal Leszno – Red Dragons Pniewy 3:3 (1:1)

Bramki: 0:1 Pautiak (13), 1:1 Kąkol (20), 2:1 Kąkol (23-karny), 3:1 Skrzypek (24-samob), 3:2 Pautiak (36), 3:3 Storożuk (38)

Zespół z Leszna po dwóch kolejkach bez zwycięstwa, ale z pierwszym punktem. Czy będzie przysłowiowe do trzech razy sztuka?. Łatwo nie będzie, bo w 3 kolejsce spotkań Statscore Futsal Ekstraklasy GI Malepszy Futsal Leszno w niedzielę, 26 września zagra w Komprachcicach z solidnie wzmocnionym Dremanem.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie