Chcesz zostać Królową Kroków? Gosia z leszczyńskiego teamu Mamy Biegamy zachęca do wzięcia udziału w wyzwaniu [ZDJĘCIA]

Karolina Bodzińska
Karolina Bodzińska
arch. M. Gołębiowskiej
Leszczyńska grupa biegowa Mamy Biegamy zachęca do wzięcia udziału w ciekawym wydarzeniu sportowym: wyzwania Królowa Kroków. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą popracować nad ładną sylwetką lub utrzymać w okresie jesienno – zimowym ciało, jakie udało się wypracować tego lata. Królową Kroków może zostać każda kobieta, niezależnie od wieku.

To oferta dla pań, bo właśnie z myślą o kobietach powstała poznańska marka odzieży sportowej Loco, organizator wyzwania.

- Bieganie lub chodzenie jeśli ktoś nie czuje się na siłach biegać, to doskonały sposób na poprawienie kondycji, a w okresie jesienno – zimowym zapewnia budowanie odporności. Wiadomo, że wiosną czy latem lubimy się poruszać, ale kiedy przychodzi chłód i chlapa, a za oknem robi się ponuro, chętnie zasiadamy przy kominku owinięte w kocyk. Udział w wyzwaniu spowoduje, że mimo niechęci wyjdziemy na świeże powietrze, niezależnie od pogody – mówi Małgorzata Gołębiowska, szefowa teamu Mamy Biegamy z Leszna.

Gosia jest wręcz książkowym przykładem sportowca, którzy kocha słoneczną, a wręcz upalną pogodę.

- Biegałam z przyjemnością nawet wtedy, gdy termometry wskazywały powyżej 30 stopni Celsjusza. Jesienią o wiele trudniej mi się zmobilizować - śmieje się M. Gołębiowska.

To już drugie takie wyzwanie. Pierwsza edycja odbyła się latem i trwała 2 miesiące. Wówczas trzeba było zrobić 620 tysięcy kroków łącznie czyli 10 tysięcy kroków dziennie na każdy dzień wyzwania. W edycji zimowej poprzeczka została postawiona nieco wyżej. Wyzwanie zaczyna się 1 października i kończy 31 grudnia. Tym razem do zrobienia jest łącznie 920 tys. kroków.

Co daje utrzymanie aktywności w okresie jesienno – zimowym? Odporność przede wszystkim. Dzięki temu jest duże prawdopodobieństwo, że wiosnę 2022 roku powitamy bez kataru.

- Dlaczego warto przyłączać się do wyzwań? Bo kiedy człowiek publicznie się do czegoś zobowiąże, wykupi pakiet, powie rodzinie i przyjaciołom, łatwiej mu będzie wytrwać w postanowieniu . Pamiętam, że latem potrafiłam chodzić po salonie, aby jeszcze przed północą dobić do 30 tys. kroków dziennie, które sobie założyłam. Mój pies też skorzystał. Był wykończony spacerami, ale szczęśliwy jak nigdy dotąd – śmieje się Małgosia.

Kroki można robić samemu, rodzinnie lub w gronie przyjaciół. Nie jest potrzebny zegarek sportowy czy specjalna opaska. Wystarczy na telefon komórkowy ściągnąć aplikację liczącą kroki, a screeny z wynikami przesyłać organizatorom.

- Ze swojej strony serdecznie zapraszam do dołączenia do grupy Mamy Biegamy. Spotykamy się co piątek nad rydzyńskim zalewem o godzinie 17.30. Biegają z nami nie tylko mamy. Są też babcie z ekipy Babcie Biegają, a nawet jeden sympatyczny pan Zbyszek, który świetnie odnalazł się w naszym damskim towarzystwie. Nie trzeba nawet biegać, bo jeśli ktoś nie ma kondycji może zacząć od maszerowania. Zawsze chętnie potowarzyszę takiej osobie. Nasze piątkowe spotkania to nie tylko praca nad kondycją, ale taka fajna grupa wsparcia – uśmiecha się szefowa rydzyńskiej ekipy. - A kroki same się zaliczają.

Jak zapewniają organizatorzy wyzwania sponsorzy przygotowali dla uczestniczek wyzwania wiele atrakcyjnych niespodzianek.

Szczegóły wyzwania TUTAJ

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie