Trasy rowerowe do 44 km od Leszna. Pomysły na jednodniową wyprawę. Gdzie w weekend 2 - 3 października?

Newsroom 360
Newsroom 360
Poznaj najbliższą okolicę - trasy w promieniu 44 km od Leszna
Poznaj najbliższą okolicę - trasy w promieniu 44 km od Leszna gettyimages.com/monkeybusinessimages
Szukasz pomysłu na wyprawę rowerową z Leszna? Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. Na weekend 2 - 3 października mamy 5 ciekawych tras. Mają różne stopnie trudności czy długości, dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie. Razem z Taseo proponujemy Wam 5 tras na wycieczkę rowerową w odległości do 44 km od Leszna. Co tydzień wybieramy inny zestaw. Sprawdź, jakie trasy rowerowe niedaleko Leszna warto sprawdzić w weekend 2 - 3 października.

Wycieczki rowerowe w okolicy Leszna

We współpracy z Traseo wybraliśmy dla Was 5 tras rowerowych w odległości do 44 km od Leszna, które przetestowali inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

Nim wyruszysz w drogę, sprawdź, jaka będzie pogoda. W sobotę 2 października w Lesznie ma być 18°C. Prawdopodobieństwo wystąpienia deszczu wynosi 20%. W niedzielę 3 października w Lesznie ma być 20°C. Prawdopodobieństwo pojawienia się deszczu wynosi 20%.

🚲 Trasa rowerowa: Z Mazowieckiego Parku Krajobrazowego do rezerwatu wzdłuż Mieni i Świdra

  • Stopień trudności: 3
  • Dystans: 26,56 km
  • Czas trwania wyprawy: 1 godz. i 40 min.
  • Przewyższenia: 24 m
  • Suma podjazdów: 44 m
  • Suma zjazdów: 51 m

Rowerzystom z Leszna trasę poleca Kreciksm

Trasa bardzo ładna ale też trudna ze względu na to że prowadzi głównie leśnymi małymi ścieżkami, piaszczystymi wydmami etc.

Zaczynamy przy ulicy Zorzy nieopodal ulicy B. Czecha.
Kierujemy się niebieskim szlakiem. Trasa przez las kilka wzniesień i piaszczystych momentów. Niebieskim szlakiem dojeżdżamy do al. Dzieci Polskich i skręcamy w lewo.

Tutaj zbaczamy z niebieskiego szlaku i dojeżdżamy do ulicy torfowej. Dojeżdżamy do uschniętego drzewa. Kierujemy się dalej ścieżką pomiędzy bagnami, następnie wzdłuż nich. Docieramy do rozwidlenia gdzie skręcamy w lewo i dojeżdżamy do Barku na Dakowie. Bardzo klimatyczne i popularne miejsce gdzie można się napić, ciekawie zjeść czy upiec sobie kiełbaskę.
skręcamy w prawo i dojeżdżamy do granicy lasu. Tutaj skręcamy w lewo i dalej kierujemy się niebieskim szlakiem. Dotrzemy do Jeziora Torfy, warto się tu na trochę zatrzymać. Szlak jest tutaj momentami (w zależności od pory roku) podmokły. Dość trudny odcinek.
Następnie kierujemy się dalej lasem, nie jest to odcinek dla tych którzy nie lubią wzniesień i piachu, ale spokojnie damy radę.

Gdy przetniemy ulicę Podkowy i miniemy stadninę za ok 2 km odbijamy leśną dróżką w stronę wsi Emów.
Warto wspomóc się tutaj nawigacją gdyż nie ma żadnego charakterystycznego punktu gdzie zbaczamy z niebieskiej trasy.

Gdy dojedziemy do Emowa kierujemy się na południe. Pod drodze mijamy sklep. Zaraz za nim odbijamy w małą dróżkę - otwarta przestrzeń między dwoma domami. Dojeżdżamy do ciekawej kładki nad Mienią. Jeśli jest gorąco można też zdjąć buty i przejść - woda sięga kostek :)

Dalej kierujemy się ścieżką wzdłuż rzeki. Jest to chyba najładniejszy odcinek - przyroda wygląda momentami jak nietknięta, mijamy też Mazowieckiego Bartka. Odcinek nie jest łatwy, ścieżka jest wąska i kręta, prowadzi momentami nad małym urwiskiem.

Gdy dotrzemy do głównej drogi i mostu odbijamy w lewo i zaraz w prawo aby dotrzeć do mostu nad Świdrem.

Zjeżdżamy z drogi zaraz za mostem - często można tam spotkać kajakarzy. Przed nami ostatni odcinek - do mostu w Otwocku.
Możemy zrobić sobie przerwę na jednej z wielu mniejszych i większych plaż oraz delektować się widokami meandrów Świdra.
Jest to dość trudny odcinek gdyż ścieżka często jest wąska i prowadzi przez krzaczory a do tego często jest zatłoczona. Warto w pewnym momencie przeprawić się przez rzekę gdyż jak dotrzemy do mostu kolejowego to na drugim brzegu jest przejście pod nim. Na brzegu na którym jedziemy przeniesienie roweru może być trudne dla niektórych.
Tu w zasadzie trasa się kończy. Można wracać rowerem lub dostać się do SKM. Nikt też nie broni pojechać wzdłuż Świdra aż do Wisły, która jest w tym miejscu bardzo szeroka i malownicza.
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Polesiem i Podlasiem/ Etap II: Okuninka - Kodeń

  • Stopień trudności: 1
  • Dystans: 64,48 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 48 min.
  • Przewyższenia: 73 m
  • Suma podjazdów: 772 m
  • Suma zjazdów: 822 m

Trasę dla rowerzystów z Leszna poleca Damjen78

Zanim dobrze wyruszymy na trasę zajeżdżamy nad sam brzeg Jeziora Białego. W sezonie ciężko znaleźć tu skrawek wolnej plaży ale teraz cały akwen mamy dla siebie. Rozmiarami nie imponuje ale już pod kątem rozwiniętej infrastruktury turystycznej przypomina nadmorski kurort. Z Okuninki wracamy na trasę "Nadbużanki " i wjeżdżamy do Orchówka. To były ośrodek miejski w którego rozwoju przeszkodziła bliskość sąsiedniej Włodawy. Prawa miejskie utracił w 1869r. na fali represji carskich po upadku powstania styczniowego. Świadectwem minionych czasów jest obecnie okazała świątynia. Swoją drogą takich miejscowości, które w przeszłości były miastami na Podlasiu nie brakuje.Należą do nich m. in: Różanka, Hanna, Sławatycze, Kodeń, Janów Podlaski, czy Niemirów położone na trasie naszej wyprawy. We Włodawie zatrzymujemy się na chwilę na trochę zaniedbanej płycie rynku (czyt. nierewitalizowanej), której środek zajmują ustawione na planie kwadratu budynki o charakterze usługowym, tworzące tzw. "Czworobok". Włodawa była w przeszłości swoistym tyglem narodów z dominacją ludności żydowskiej, stanowiącej przed wojną 70% mieszkańców. Hitlerowski terror i powojenne przesiedlenia zachwiały jej społeczną strukturą. Obecnie o wielonarodowościowej przeszłości miasta świadczą świątynie reprezentujące różne wyznania. Mamy tutaj dawny zespół synagogalny, cerkiew i kościół katolicki z reprezentacyjną dwuwieżową fasadą. Spod tego ostatniego zjeżdżamy stromo w dół do ulicy Podzamcze i z jej pomocą osiągamy nasyp, który prowadzi nas nad koryto Bugu i do biało-czerwonego słupa oznaczającego granicę kraju. Wspomnianym nasypem prowadziła prawdopodobnie przed wojną szosa kończąca się nieistniejącą aktualnie przeprawą mostową. Niestety po białoruskiej stronie widać jedynie nadrzeczne chaszcze. Z Włodawy, aż do Sławatycz poruszamy się bardziej ruchliwym odcinkiem drogi. Równolegle do niej biegnie ścieżka rowerowa niestety będąca w fazie budowy. Niestety, ponieważ za Różanką dochodzi do niebezpiecznej sytuacji z udziałem Justysi. Jeden z jadących za nią kierowców przy próbie wyprzedzania "na trzeciego" nagle gwałtownie hamuje. Przestraszona hałasem Justi intuicyjnie zjeżdża na pobocze. Traci jednak przyczepność i wywraca się boleśnie tłukąc dłoń. Na szczęście do poważniejszego urazu nie dochodzi ale ręka pobolewa do końca wyprawy. Za Sławatyczami, po przekroczeniu drogi krajowej nasz trakt na powrót pustoszeje. Na chwilę zjeżdżamy z niego aby odwiedzić prawosławny monastyr w Jabłecznej położony z dala od zabudowań w zacisznej okolicy zdominowanej przez nadbużańskie łąki. Ten sielankowy klimat harmonizuje z odnowionymi zabudowaniami klasztornego zespołu i zadbanym ogrodem usytuowanym w obrębie klasztornego dziedzińca. Po powrocie do głównej szosy niestety dopada nas mżawka, na którą zanosiło się już od jakiegoś czasu. Niezbyt intensywny opad towarzyszy nam do zabudowań pobliskiego Kodnia. Wraz z osiągnięciem najważniejszego ośrodka religijnego dla podlaskich katolików, pielgrzymujących do tutejszego Sanktuarium Kodeńskiej Pani padać przestaje. Zwiedzenie Sanktuarium zostawiamy sobie na późniejszy czas i po zaprowiantowaniu w jednym z miejscowych sklepików zajeżdżamy pod naszą kwaterę noclegową. Do dyspozycji mamy skromny, schludny pokoik u Pani Eugenii. Nasza gospodyni jest mieszkającą samotnie gospodynią. Rowerzyści są u niej częstymi gośćmi. Kobieta nie stroni od rozmowy i okazuje się bardzo pomocna, nie żałując na drugi dzień ziół szwedzkich na obolałą dłoń Justysi. Alternatywę może stanowić nocleg w pobliskim "Domie Pielgrzyma" dysponującym również jadłodajnią. Po zakwaterowaniu, gnany niezaspokojoną ciekawością nowego miejsca, wyruszam na wieczorny spacerek po Kodniu. Odwiedzam m.in. Kalwarię Kodeńską, będącą zieloną oazą usytuowaną na tyłach Sanktuarium. Docieram też po raz drugi tego dnia nad graniczny Bug. Niestety spacer okazuje się na tyle długi, że w międzyczasie porządnie się zmierzcha i wizytę w kościele muszę przełożyć na drugi dzień.

SIGMA BC 1609:
dystans: 66,04 km.
aktywny czas przejazdu: 4:09:32
prędkość średnia: 15,87 km/h
prędkość maksymalna: 31,09 km/h
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Rogi - Stryków - Stare Skoszewy - Moskwa - Grabina - Kalonka - Rogi

  • Stopień trudności: 1
  • Dystans: 43,23 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 52 min.
  • Przewyższenia: 127 m
  • Suma podjazdów: 977 m
  • Suma zjazdów: 984 m

Gordi2008 poleca trasę rowerzystom z Leszna

Trasa bardzo malownicza i lekka, w sam raz na spokojną niedzielę. Biegnie z osiedla Rogi przez miejscowości z ładnymi widokami oraz luksusowymi rezydencjami.
Nawiguj


Jaka będzie pogoda?

🚲 Trasa rowerowa: Turek "ZDROJKI" Trasa nr 3 rowerowo-piesza (czerwony) - część

  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 8,83 km
  • Czas trwania wyprawy: 53 min.
  • Przewyższenia: 126 m
  • Suma podjazdów: 2 383 m
  • Suma zjazdów: 2 412 m

Zygonm poleca trasę rowerzystom z Leszna

Część ścieżki dydaktycznej ZDROJKI nr 3 oznaczona na przewodnikach kolorem czerwonym, biegnąca do pomnika zamordowanych żołnierzy AK z oddziału "Groźny". Powrót przez las do punktu startowego.

Całą trasa prowadzi głównie granicą polno-leśną oraz w terenie leśnym. Można obejrzeć suche parowy w lesie Zdrojki, pomnik żołnierzy AK oraz punkty dydaktyczne nr: 5,4,9. W parowach miejscami rower trzeba przenosić
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Zabytki Mazowsza - Czersk, Linin i Chynów

  • Stopień trudności: 1
  • Dystans: 88,68 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 27 min.
  • Przewyższenia: 61 m
  • Suma podjazdów: 428 m
  • Suma zjazdów: 414 m

Trasę rowerową mieszkańcom Leszna poleca Szymek84

Główne atrakcje: zamek w Czersku, wiatrak w Lininie (1854 r.), najstarszy kościół na Mazowszu w Chynowie*.

  • Kościół p.w. Świętej Trójcy z p. XVII w. Materiał do budowy obecnego kościoła wykorzystano z poprzedniej świątyni z 1531 r., przez co uznawany jest za najstarszy kościół na Mazowszu. Remontowany w latach 1871–3, 1930–4 i 1948–50 (dobudowa kruchty i wieżyczki na dachu).
    Nawiguj

Sprawdź rowery i akcesoria dla Ciebie

miejsce #19

Goetze

Goetze Eco 28 krem 2018

649,00 zł649,00 zł
Materiały promocyjne partnera
traseo

Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl. Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

Okazje

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kamila
Mieszkam w Lesznie od kilku dobrych lat i muszę wypróbować te ścieżki rowerowe :) Trzeba korzystać z miejscowych atrakcji. Ostatnio nawet byłam u nas w Lesznie w tunelu aerodynamicznym i byłam mega zadowolona. Te emocje gdy się unosiłam są nie do opisania :D
Dodaj ogłoszenie