Wiedzą, kim jest mężczyzna, który zginął na torach przy Henrykowskiej . Zaginiecie zgłosił szwagier po 11 dniach

Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski
Policja zna już tożsamość mężczyzny, który 5 września zginął na torowisku w rejonie Henrykowskiej w Lesznie. To 62-letni mieszkaniec miasta. Jego zaginięcie po dwóch tygodniach zgłosił szwagier.

Tragiczne wydarzenia na torowisku miały miejsce 5 września. Na nasyp kolejowy wprost pod pociąg intercity wszedł mężczyzna. Z relacji maszynisty wynikało, że kilka razy wdrapywał się na wysoki stos kamieni prowadzących na torowisko.

Pociąg potrącił go, ale mężczyzna nie zginął na miejscu. Akcję ratunkową przez około 20 minut prowadził lekarz i strażacy. Na miejsce wezwano medyczny śmigłowiec, ale w czasie transportu do szpitala mężczyzna zmarł.

Przez ponad tydzień policja nie wiedziała, kim jest. Rozważano między innymi publikację wizerunku zmarłego.

- W poniedziałek zgłosił się do naszej komendy mieszkaniec Leszna i poinformował o zaginięciu swojego szwagra. Do tej pory nie wiedzieliśmy kim jest zmarły, ale po okazaniu ciała potwierdziliśmy tożsamość. To 62-latek z Leszna – mówi Monika Żymełka z policji w Lesznie.

Ciało zmarłego wydano już rodzinie.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie